Pielęgacja
Wśród właścicieli basenji krąży żart, że największym wyzwaniem pielęgnacyjnym tej rasy jest znalezienie czasu na pielęgnację innych rzeczy w domu. Jest w tym sporo prawdy. Basenji nie wymaga wielu godzin przy stole groomerskim ani comiesięcznych wizyt u fryzjera. Wymaga natomiast systematyczności w prostych czynnościach — i właśnie ta systematyczność robi różnicę. Pielęgnacja wpleciona w codzienny rytm przestaje być obowiązkiem i staje się jednym z wielu momentów kontaktu z psem. A basenji, który od szczeniaka przyzwyczajony jest do dotyku, szczotki i manipulacji łapami, to pies znacznie spokojniejszy w gabinecie weterynaryjnym — co w perspektywie całego życia jest bezcenne.
Sierść i kąpiel
Sierść basenji na co dzień wymaga minimalnej uwagi — krótkie włosy nie plączą się, nie zbijają w kołtuny i nie zatrzymują brudu. Wystarczy raz w tygodniu przetrzeć sierść wilgotną ściereczką lub gumową rękawicą. Wyjątkiem są okresy linienia — wiosną i jesienią basenji traci sierść wyraźnie intensywniej i wtedy regularne szczotkowanie gumową rękawicą kilka razy w tygodniu znacząco ogranicza ilość włosów na meblach i ubraniach.
Kąpiel potrzebna jest rzadko — raz na kilka tygodni lub wtedy, gdy pies naprawdę tego wymaga. Basenji szybko schnie, znosi kąpiel różnie w zależności od osobnika, i zazwyczaj natychmiast po niej przystępuje do intensywnego samodzielnego mycia, jakby chciał naprawić szkody wyrządzone przez właściciela. Warto pamiętać, że mokry basenji wychłodza się szybko — po kąpieli należy zadbać o ciepłe miejsce do wyschnięcia.
Zęby
To obszar, który właściciele basenji najczęściej zaniedbują — i który ma realne konsekwencje zdrowotne. Basenji ma tendencję do odkładania kamienia nazębnego, który nieleczony prowadzi do chorób przyzębia, bólu i w konsekwencji do utraty zębów. Ideałem jest szczotkowanie codzienne — miękką szczoteczką z pastą przeznaczoną dla psów, nigdy dla ludzi. Dla psów, które nie tolerują szczoteczki, alternatywą są specjalne przekąski dentystyczne z certyfikatem VOHC lub żele enzymatyczne, choć żadna z tych opcji nie zastąpi szczoteczki w pełni. Raz w roku warto przeprowadzić profesjonalne czyszczenie zębów u weterynarza.
Pazury
Pazury basenji wymagają regularnego przycinania — optymalnie co dziesięć do czternastu dni, co pozwala utrzymać żywą część pazura — zawierającą naczynia krwionośne i nerwy — odpowiednio krótko. Zbyt długie pazury zmieniają ułożenie palców, wpływają na chód i mogą powodować dyskomfort, a w skrajnych przypadkach prowadzić do problemów ortopedycznych. Dobrą alternatywą dla nożyczek jest szlifierka do pazurów — mniej stresująca dla psa i zmniejszająca ryzyko przecięcia żywej tkanki.
Uszy
Stojące uszy basenji są naturalnie dobrze wentylowane, co zmniejsza ryzyko infekcji w porównaniu z rasami o uszach zwisających. Mimo to warto raz w tygodniu zajrzeć do środka — zdrowe ucho jest czyste, jasnoróżowe i pozbawione nieprzyjemnego zapachu. Jeśli pojawia się ciemny osad, nieprzyjemny zapach lub pies intensywnie drapie ucho, to sygnał do wizyty u weterynarza, nie do samodzielnego czyszczenia preparatami dostępnymi bez recepty.
Łapy i opuszki
Opuszki basenji wymagają szczególnej uwagi zimą. Sól i piasek posypywane na chodniki mogą powodować podrażnienia, odparzenia i pękanie skóry. Warto stosować krem ochronny przed wyjściem na spacer lub — jeśli pies toleruje — buty ochronne, choć ich oswojenie bywa osobnym wyzwaniem. Po powrocie z zimowego spaceru dobrym nawykiem jest przetarcie łap wilgotną ściereczką, żeby usunąć resztki soli. Latem warto zwracać uwagę na temperaturę nawierzchni — asfalt nagrzany w słońcu może poparzyć opuszki w ciągu kilku minut.
Gruczoły okołoodbytowe
U części basenji gruczoły okołoodbytowe mają tendencję do zatkania i stanów zapalnych. Sygnały ostrzegawcze to intensywny nieprzyjemny zapach w okolicach ogona, "jeżdżenie" psa po podłodze lub dywanie i intensywne oblizywanie okolic odbytu. Przy pierwszych objawach pies powinien trafić do weterynarza lub doświadczonego groomera — samodzielne opróżnianie gruczołów przez właściciela bez odpowiedniego przeszkolenia może przynieść więcej szkody niż pożytku. U psów podatnych regularna kontrola podczas wizyt groomerskich lub weterynaryjnych jest wystarczającym działaniem profilaktycznym.