Basenji zimą — wrażliwość na chłód
Basenji to rasa afrykańska i jej stosunek do niskich temperatur jest dokładnie taki, jakiego można się spodziewać po psie wyhodowanym w klimacie równikowym: basenji jest zimno. Nie jest to fanaberia ani wyuczony kaprys — to fizjologia. Cienka, krótka sierść, minimalna warstwa tłuszczu podskórnego i niskie wytwarzanie ciepła sprawiają, że pies wyraźnie odczuwa chłód już przy kilku stopniach powyżej zera.
Praktyczne konsekwencje są konkretne. W temperaturach poniżej pięciu stopni Celsjusza basenji powinien wychodzić na spacer w ubranku — sweterku lub kurtce dopasowanej do sylwetki psa. Psy małe, suczki i osobniki starsze reagują na zimno intensywniej. Łapy w kontakcie z posypanym solą lub piaskiem chodnikiem mogą odparzać się i pękać — warto stosować krem ochronny lub buty dla psa, choć ta ostatnia opcja wymaga osobnego oswojenia. Długość spacerów zimą powinna być dostosowana do temperatury: pies, który trzęsie się po pięciu minutach, wyraźnie mówi, że chce wracać do domu.
Warto też zadbać o legowisko w chłodne miesiące. Klatka ustawiona przy zewnętrznej ścianie lub w przeciągu może być niekomfortowa nawet w ogrzewanym mieszkaniu. Basenji chętnie korzysta z kocy i ma tendencję do zakopywania się pod nimi — warto mu to umożliwić. Właściciele, którzy skarżą się, że pies w zimie stał się wyjątkowo leniwy i niechętny do wychodzenia, często odkrywają, że rozwiązaniem jest cieplejsza kurtka i cieplejsze legowisko, nie zmiana diety ani wizyta u weterynarza.